Panel logowania

Nie masz konta? Rejestracja  | Zapomnialeś hasła? Przypomnij

Pobierz publikację

9.10 Biogazownia w Grochowie Szlacheckim

9.10 Biogazownia w Grochowie Szlacheckim

Biogazowe w ramach umowy partnerstwa publiczno-prywatnego

 

Biogazownia w Grochowie Szlacheckim koło Sokołowa Podlaskiego ma zaopatrywać w energię cieplną tamtejszą gminną szkołę. W ramach umowy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Gdyby to wypaliło, byłoby to pierwsze w Polsce przedsięwzięcie w tej formule z udziałem biogazowni rolniczej.

 

 

 

Inwestorem biogazowni rolniczej w Grochowie Szlacheckim jest firma Biogas East, należąca do rolniczej rodziny Ufnalów z tej samej miejscowości: ojca i jego dwóch synów. Biogazownia, o mocy 0,7 MW, kosztowała 10,5 mln zł, z czego 3,1 mln zł pokryła bezzwrotna dotacja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a 4,7 mln zł preferencyjna pożyczka, także z NFOŚiGW.

 

Z jej budową Ufnalowie nie mieli żadnych problemów, bo nie mają w pobliżu sąsiadów. Dlatego nikt przeciw tej inwestycji nie protestował i zdaniem jej właścicieli nie będzie ona nikomu przeszkadzać. Zanim ją jednak zbudowali, zwiedzili wiele innych biogazowni, żeby zastosować jak najlepsze rozwiązania. – Z niemieckich doświadczeń wysnuliśmy wniosek, że im prostsze rozwiązanie, tym lepsze – mówi Maciej Ufnal. – Dlatego zastosowaliśmy tę metodę, projektując naszą instalację.

 

Biogazownia ruszyła w październiku 2014 roku. Jako surowiec do produkcji biogazu służą w niej kiszonka kukurydziana oraz gnojowica świńska i bydlęca, pochodząca z gospodarstw rodziny Ufnalów. Masę pofermentacyjną wykorzystują jako nawóz na swych polach, ale przekazują też innym rolnikom. – Jej część chcemy suszyć i przerabiać na speletowany nawóz dla działkowiczów, ogrodników-hobbystów – mówi Maciej Ufnal. – Wstępny projekt suszarni już mamy i jeśli zdecydujemy się na to, wybudujemy ją w kilka miesięcy.

 

To jednak tylko jeden z pomysłów, jak wykorzystać energię cieplną, produkowaną przez ich biogazownię. Teraz to ciepło jest zużywane tylko w części, do podgrzewania fermentatorów, a reszta się marnuje. To w najbliższym czasie trochę się zmieni, bo do biogazowni Ufnalowie podłączają właśnie swoją suszarnię na kukurydzę i zboże, która teraz jest ogrzewana głównie piecem na węglem i drewno. Zamieniając ten opał na ciepło z biogazu, sporo zaoszczędziliby.

Dlatego myślą też o ogrzewaniu przez biogazownię innych swych budynków gospodarczych i młyna, który do nich należy.

 

 

Jednak głównym pomysłem na wykorzystanie energii cieplnej z ich biogazowni jest zaopatrywanie w nią gminnej szkoły w Grochowie. Szkoły, która obecnie korzysta z bardzo drogiego ogrzewania – olejowego. Ufnalowie sami zwrócili się do władz gminy Sokołów Podlaski z pytaniem, czy byłyby zainteresowane ogrzewaniem gminnej szkoły w Grochowie przez ich biogazownię. Wójtowi gminy ten pomysł się spodobał. Bo jego realizacja nie oznaczałaby jedynie oszczędności na opale, ale też nie trzeba byłoby robić przetargów na jego zakup, niepotrzebny byłby palacz, kotłownia, a w dodatku gmina mogłaby się pochwalić korzystnym efektem ekologicznym wynikłym z takiego rozwiązania. Wójt policzył też, że ciepłociąg między biogazownią a szkołą mógłby kosztować jedynie 200 tys. zł. Niedużo, biorąc jeszcze pod uwagę, że pojawiła się koncepcja, by do planowanego ciepłociągu podłączyć też usytuowane wzdłuż jego trasy domy (dziś ogrzewane przez własne kotłownie). Wójt był przekonany tym bardziej, że gmina Sokołów Podlaski współpracuje z niemiecką gminą Gartow, w której tamtejsza biogazownia rolnicza zaopatruje w ciepło budynki administracji.

 

Dlatego władze gminy zaproponowały rodzinie Ufnalów wspólne przedsięwzięcie przy wykorzystaniu formuły partnerstwa publiczno-prywatnego. Na czym to miało polegać? Na tym, że urząd gminy zdobędzie dofinansowanie do budowy ciepłociągu (łączącego biogazownię i szkołę), a biogazowa spółka Ufnalów wybuduje go i będzie eksploatować. Władze gminy zaczęły szukać rozwiązań finansowych i prawnych, które umożliwiłyby realizację tak skonstruowanego partnerstwa publiczno-prywatnego. Niestety, na razie ich nie znalazły, ale nie składają broni. Rozmawiały m.in. z przedstawicielami Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, którzy powiedzieli jednak, że dotacja z tego źródła do budowy ciepłociągu byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby biogazownia należała do gminy.

Ufnalowie rozważają więc sfinansowanie tej inwestycji na własny koszt, ale wciąż mają nadzieję, że uda się to zrealizować wspólnie z gminą, w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

 

 

 

http://www.gminasokolowpodl.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&menu=172&dzialy=172&akcja=artykul&artykul=198#  

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj do schowka