Panel logowania

Nie masz konta? Rejestracja  | Zapomnialeś hasła? Przypomnij

Pobierz publikację

Biogazownia w gminnym parku przemysłowym

Biogazownia w gminnym parku przemysłowym

Biogazownia w gminnym parku przemysłowym

Biogazownia rolnicza w miejscowości Stare Miasto pod Leżajskiem jest przykładem wzorcowej współpracy między inwestorem a samorządem gminnym.

Biogazownia w Starym Mieście, o mocy 1 MW, położona jest z dala od budynków mieszkalnych, na terenie przeznaczonym pod inwestycje przemysłowe. Ruszyła w grudniu 2014 roku. Jako surowiec do produkcji biogazu wykorzystuje na razie kiszonkę kukurydzianą i wywar pogorzelniany (odpad poprodukcyjny z gorzelni), ale ze względu na trudną obecnie sytuację ekonomiczną biogazowni rolniczych w Polsce szuka kolejnych tańszych, „odpadowych” substratów.

Co ją wyróżnia? Między innymi to, że jest wyposażona w linię do produkcji granulatu z biomasy pofermentacyjnej. Na granulat przerabiane są części stałe, odseparowane wcześniej z pofermentu. W linii technologicznej  poferment najpierw suszy się  ciepłem „odpadowym”, powstałym przy chłodzeniu silnika. Granulat może być przeznaczony na cele nawozowe  lub opałowe. W tym drugim przypadku podczas produkcji granulatu,  jeszcze przed  suszeniem, dodaje się do pofermentu mokre trociny (ponieważ są tańsze od suchych), żeby polepszyć jego właściwości energetyczne.

Inwestorem biogazowni w Starym Mieście jest spółka OZE11, dla której była to pierwsza biogazowa inwestycja (obecnie buduje drugi obiekt, w województwie łódzkiem). I choć OZE11 jest firmą z  z pomorskiego Tczewa, to wybrała na swe przedsięwzięcie województwo Podkarpacie, bo właśnie tam udało się jej zdobyć na ten cel dotację unijną z wojewódzkiego Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO). Początkowo spółka przymierzała się do budowy swej biogazowni w okolicach Brzozowa. Po analizie tej lokalizacji inwestor doszedł do wniosku, że musi szukać innego miejsca. Brzozów i okolice to teren górzysty, na którym poferment z biogazowni, stosowany jako nawóz na pola, w  trwającej tam dłużej chlodnej porze roku mógłby spływać po przemarzniętej glebie (np. po przymrozkach) zamiast wsiąkać w nią.

Wtedy wybór padł na gminę Leżajsk. Wpłynęły na to naste powodów. Po pierwsze są to płaskie tereny (lepsza wchłanialność pofermentu). Po drugie następujące warunki:  rolnicy uprawiają w tej gminie kukurydzę, która miała być głównym surowcem stosowanym w biogazowni spółki OZE11. Po trzecie gmina Leżajsk oferowała własne uzbrojone, wyposażone w drogi, a nawet w gotowe hale, tereny pod inwestycje przemysłowe.  Park Przemysłowy „Stare Miasto”, należący do gminy Leżajsk, zarządzany przez gminną spółkę i będący podstrefą Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Euro-Park Mielec”. To zaś oznaczało, że działające tam firmy są zwolnione na pewien okres z podatku dochodowego, co było dla inwestorów z Tczewa kolejną zachętą.

,,To, że teren był uzbrojony, z gotowym dojazdem, było dla nas bardzo ważne” – mówi Robert Mądry, kierownik biogazowni w Starym Mieście. Obniżało nam to koszty inwestycji o wydatki, które trzeba byłoby ponieść na uzbrojenie działki czy ewentualne wybudowanie do niej drogi.  

Wystąpił jednak poważny  problem. Park Przemysłowy „Stare Miasto” pod Leżajskiem leży w strefie ochrony wód. Chroniącej ujęcia wody dla funkcjonujących w tamtej okolicy firm z branży rolno-spożywczej (wytwórnia soków Hortino i browar). Z uwagi na to zarówno władze gminy, jak i parku przemysłowego, mogły po prostu nie chcieć takiej inwestycji, jak biogazownia, na swoim terenie.

Podczas rozmowy z szefem spółki zarządzającej parkiem przemysłowym przedstawiliśmy nasz projekt, powiedzieliśmy, że będziemy współpracować z miejscowymi rolnikami, kontraktując u nich kukurydzę – opowiada Robert Mądry.

Strona samorządowa miała obawy, bo o biogazowniach w Polsce mówi się różnie. Zamiast jednak trwać w tych obawach, wójt gminy oraz prezes spółki zarządzającej parkiem przemysłowym zadzwonili do samorządowców z miejscowości, w których biogazownie rolnicze już funkcjonują. By zapytać o ich doświadczenia związane z takimi obiektami. Te rozmowy rozwiały ich niepokój. Dzięki temu spółka OZE11 mogła już kupić od gminy teren pod swą inwestycję i zacząć załatwiać związane z nią formalności.

W związku z tym, że biogazownia miała znaleźć się w strefie ochrony wód, inwestora zobowiązano do wykonania dodatkowych zabezpieczeń. Chodziło między innymi o zbieranie i oczyszczanie wszystkich odcieków oraz opadów z terenu biogazowni. A także umieszczenie na głębokości 20 m pod ziemią specjalnej aparatury, monitorującej stan czystości wód gruntowych na terenie biogazowni. Miała ona sprawdzać, czy biogazownia tych wód nie zanieczyszcza.

,,To nam podrożyło koszty inwestycji, ale dzięki dotacji unijnej mogliśmy sobie na to pozwolić” – mówi Robert Mądry.  Z drugiej strony samorząd gminny starał się jak najbardziej ułatwić i skrócić nam załatwienie wszystkich formalności. Nie zwlekał z odpowiedziami na nasze pisma, z konsultacjami społecznymi, z wywieszaniem urzędowych ogłoszeń w tej sprawie, do ostatniego dnia urzędowych terminów. Nie wzywał nas do uzupełniania dokumentacji, składania dodatkowych wyjaśnień, co też skróciło całą procedurę. Przychylność samorządu miała w przypadku naszej inwestycji duże znaczenie.

Swojej przychylności władze gminy nie ukrywały. W wywiadzie dla Polskiego Radia Rzeszów, udzielonym w marcu 2014 r., wójt gminy Leżajsk Krzysztof Sobejko podkreślił, że na budowie biogazowni w Starym Mieście skorzystają miejscowi rolnicy, którzy podpisali ze spółką umowy na dostawy kukurydzy. Zapewnił też, że inwestycja nie będzie negatywnie oddziaływać na środowisko.

A to inny przykład. Na stronie internetowej Parku Przemysłowego „Stare Miasto” (www.sm-park) spółka nim zarządzająca tak opisała biogazownię firmy OZE 11 jeszcze przed jej wybudowaniem: „Obok BMF, do grona przedsiębiorców leżajskiego Parku dołączyła również spółka OZE11 - inwestor z branży energetycznej. Przedmiotem planowanej na ponad dwuhektarowej działce inwestycji jest budowa jednej z najbardziej przyjaznych środowisku instalacji Odnawialnych Źródeł Energii - biogazowni rolniczej. Funkcjonowanie biogazowni przyniesie profity dla całej gminy; powstanie lokalne źródło zielonej energii, jak również zaktywizowane zostaną środowiska rolnicze”.

Dla biogazowni w Starym Mieście kukurydzę dostarcza dziewięciu rolników, z którymi spółka OZE11 podpisała 10-letnie umowy kontraktacyjne. W ramach umowy oddaje im jako polepszacz gleby płynną część pofermentu. Zapewnia im też beczki na poferment oraz zbiór i transport kukurydzy. Zadaniem rolników  jest  tylko uprawa.



Dodaj do schowka